27
stycznia 2010 roku mija 65. rocznica oswobodzenia
KL Auschwitz i miasta Oświęcimia.
W tym największym w dziejach ludzkości obozie zagłady ginęli
Żydzi, Polacy, Sinti i Romowie, jeńcy sowieccy
i przedstawiciele innych narodowości. Największą grupę ofiar
stanowili Żydzi, ponieważ KL Auschwitz był od 1942 roku wyznaczony
przez niemieckich narodowych socjalistów na centrum "ostatecznego
rozwiązania kwestii żydowskiej". Nie wolno nam zapomnieć, że
w KL Auschwitz od czerwca 1940 roku hitlerowcy wymordowali około 75
tysięcy Polaków. Tak samo nie wolno, mówiąc o ofiarach KL
Auschwitz, pominąć około 23 tysięcy Cyganów zamordowanych ze
względów rasowych oraz blisko 15 tysięcy jeńców sowieckich,
zamordowanych w bestialski sposób. Żadnej ofiary nie wolno pominąć.
Każdej należy oddać hołd. Odnosi się to również do żołnierzy
Armii Czerwonej, którzy spoczywają na cmentarzu parafialnym od
stycznia 1945 roku. Zrządzeniem losu hitlerowcy założyli obóz KL
Auschwitz właśnie tutaj - w naszym mieście. Dlatego miasto
Oświęcim musi po wsze czasy dbać o pamięć niewinnych ofiar tego
hitlerowskiego „piekła" KL Auschwitz-Birkenau. Nie wolno jednak
zapomnieć, że to hitlerowcy zniszczyli przedwojenną strukturę
społeczną miasta Oświęcimia. Zniszczyli całkowicie gminę
żydowską, a znaczną część katolickich mieszkańców Oświęcimia
i okolicy bez litości wysiedlili. Mimo to, ówcześni mieszkańcy
miasta i okolic Oświęcimia, który na czas II wojny światowej
otrzymał niemiecką nazwę Auschwitz, od początku istnienia KL
Auschwitz, mimo nadzwyczajnego terroru i represji ze strony okupanta
niemieckiego, z narażeniem życia nieśli pomoc więźniom. Wielu z
nich zapłaciło za to cenę najwyższą.
Współcześni
mieszkańcy miasta są spadkobiercami tych wartości i idei, które
przyświecały ich przodkom. Mamy więc pełne prawo, jako mieszkańcy
Miasta Pokoju, nieść w świat dobro i miłość.
Nienawiść można uleczyć tylko miłością.
Bo
jak powiedział Prymas tysiąclecia Ks. Kardynał Stefan Wyszyński
"Jeśli
cokolwiek warto na świecie czynić, to tylko jedno - miłować".