"Austrotherm" Polska - lider w jakości styropianu

Kiedy przed laty powstawało w Oświęcimiu jedno z pierwszych w naszym kraju "joint venture", czyli spółka z udziałem zagranicznego kapitału, głośno było o tym fakcie w krajowych i zagranicznych mediach. Renomowany już wtedy w zachodniej Europie "Austrotherm" utworzył z ówczesnymi Zakładami Chemicznymi "Oświęcim" spółkę opartą na wzajemnej współpracy. Austriacy wnieśli technologię wytwarzania styropianu i nowoczesne maszyny. Oświęcimskie przedsiębiorstwo zaoferowało podstawowy materiał, czyli owipian, inaczej mówiąc polistyren spienialny, który już wówczas sprawdzony był w produkcji przez Austrotherm GmbH Austria. Ponadto wnieśliśmy wtedy do tego mariażu kapitał oraz wydzierżawiliśmy spółce potrzebną infrastrukturę.

- Dzisiaj "Austrotherm" Polska postrzegany jest jako krajowy lider w produkcji styropianu. Jeśli nie ilościowy, to jakościowy na pewno. Bo konkurentów przybyło. W kraju działa około 200 wytwórców styropianu. Około 40 z nich m.in. Austrotherm, aktywnie działa w ramach Stowarzyszenia Producentów Styropianu - mówi jego prezes Andrzej Matla. - Właściwie każdy z nich jest dla siebie, konkurentem, ale dla promowania styropianu odkładają wzajemną chęć rywalizacji, bo cel jest nadrzędny. Publikacje, foldery, informatory zrobiły już swoje. Dzisiaj o zastosowaniu styropianu dowiedzieć się można z Internetu, z CD-romów, wydawnictw drukowanych. Organizowane są konferencje, seminaria, szkolenia z udziałem ludzi nauki i biznesu, z kraju i zagranicy.

Prezes Zarządu Dyrektor "Austrothermu" Jerzy Płonka

Siedzibą polskiego "Austrothermu" jest Oświęcim. Ale nie każdy wie, że w 1999 roku, w Skierniewicach, w nieczynnej hali tamtejszego "Rawentu" uruchomiono oddział polsko-austriackiego przedsiębiorstwa. Obydwa zakłady produkują dzisiaj głównie płyty styropianowe dla budownictwa na rynek krajowy, ale nie tylko. Część produkcji wysyłana jest na rynki wschodnie bezpośrednio lub za pośrednictwem firm handlowych współ- pracujących z "Austrothermem".

Styropian ma przyszłość, nawet przy silnej ekspansji potężnych zagranicznych konsorcjów, pragnących zdominować nasz rynek innymi materiałami termoizolacyjnymi m.in. wełną mineralną. Obszerny rządowy projekt Ustawy o ochronie środowiska był już czytany w Sejmie i domniemywać można, że wcześniej czy później wyprze obecną Ustawę o ochronie i kształtowaniu środowiska z 31 stycznia 1980 r., która, choć wielokrotnie nowelizowana, nijak nie przystaje dzisiaj do rzeczywistości. Już prawdopodobnie dzisiaj, a za kilka lat na pewno standardy ochrony środowiska zapewnić muszą zdrowsze powietrze, czyste wody oraz nieskażoną glebę. Zakłady, które mogą szczególnie zagrażać środowisku i naszemu zdrowiu, będą musiały uzyskać specjalne pozwolenie, zanim zostaną uruchomione. To tylko niektóre nowe rozwiązania z projektu rządowej ustawy. Faktem jest, że ranga styropianu powinna rosnąć. Styropian ma tak niski współczynnik przewodzenia ciepła (od 0,031 do 0,042 W/mK), że na przykład zrobiona z niego ściana grubości 9 cm, chroni przed zimnem równie skutecznie, jak betonowy mur o grubości... 380 cm (!)

Prezes Zarządu "Austrothermu", dyrektor Jerzy Płonka podkreśla, że styropian jest chemicznie neutralny. Nie rozpuszcza się w wodzie, w glebie nie wydziela żadnych substancji toksycznych, nie emituje szkodliwego promieniowania, pojemniki i tace ze styropianu używane są do pakowania żywności, a w styropianowych kubkach można bez obaw podawać gorącą kawę czy herbatę. Produkcja styropianu nie ma żadnego wpływu na warstwę ozonową naszego globu. Stosowany w tej technologii gaz pentan, służy do spieniania wyrobów. Profesor Hocking z Uniwersytetu Victoria w Kanadzie obliczył na przykład, że ilość metanu (metan i etan tworzą pentan) uwolniona przy rozkładzie zwykłego jednorazowego, papierowego kubka, jest... 50 razy większa od ilości pentanu wytworzonego przy produkcji kubka ze styropianu.

Styropian nie wywołuje kwaśnych deszczów, zmniejsza emisje powodujące efekty tzw. globalnych ociepleń, efektów cieplarnianych. Produkcja i stosowanie styropianu jest całkowicie bezpieczne dla zdrowia i dla środowiska naturalnego. Przekonuje chyba najbardziej fakt, że styropian zawiera ok. 98 procent powietrza, a jedynie pozostałe 2 procent, to polistyren!

Członkini Zarządu dyrektor finansowy Anna Śpiewak

- Odpady ze styropianu - podkreślają opracowania Andrzeja Matli, prezesa Stowarzyszenia Producentów Styropianu - stanowią marginalne źródło odpadów. Dla przykładu podać można, że stanowią one mniej niż dziesiątą część procentu wagi odpadów komunalnych. A w dodatku stosuje się tutaj szeroko przetwarzanie wtórne tych odpadów (ang. "recycling").

W gabinecie prezesa i dyrektora "Austrothermu" Jerzego Płonki sumujemy wiele pozytywów płynących ze stosowania styropianu. Godna reporterskiego podkreślenia wydaje się być m.in. i ta konkluzja, że: "Przy rozważaniu wpływu styropianu na środowisko, zapomina się często, że około 80 procent przetwarzanego w Polsce polistyrenu zużywana jest, jako materiał termoizolacyjny dla przemysłu budowlanego. Na każdy kilogram ropy zużyty do produkcji izolacji styropianowej, więcej niż 150 kg ropy zaoszczędzi się w czasie istnienia tej izolacji, głównie dlatego, że mniejsze będzie zapotrzebowanie na paliwo do grzania."

Polistyren produkuje się ze styrenu, ten z kolei jest pochodnym etylobenzenu, wytwarzanego z ropy naftowej. Pamiętamy ubiegłoroczne i tegoroczne łańcuszki podwyżek cen benzyny i pochodnych ropy naftowej. Jak "Austrotherm" radzi sobie z tą niebywałą wręcz w świecie eskalacją cen? Pytam członka Zarządu, dyrektora finansowego mgr Annę Śpiewak. Nie ukrywa, że jest to bardzo poważny problem, szczególnie trudny dlatego, że dobra jakość wymaga właściwego wsadu materiałowego. - Ceny polistyrenu do spieniania wzrosły o ok. 100 procent. Wsad materiałowy w naszej firmie jest "czysty" to znaczy, że nie zawiera domieszki zmielonych opakowań styropianowych i jest oparty o wyroby markowych firm m.in. FCh "Dwory", BASF, BP. Jeśli do tego dodać, że do wytworzenia dobrego produktu trzeba zużyć ok. 2 kg więcej surowca, licząc w stosunku do producentów nie dbających o jakość, okazuje się, że nasz produkt w chwili obecnej pochłania dodatkowo ok. 15-20 zł/m3 kosztów surowcowych więcej. Trudno to zrozumieć odbiorcom finalnym nie znającym realiów i liczącym każdy grosz. Nie mniej jednak pocieszającym jest fakt, że jakość odgrywa coraz większą rolę w planowaniu budżetów. Sprawdza się powiedzenie "co drogie, to tanie", i choć zdarza się czasem, że nasi odbiorcy sięgają po konkurencję to jednak szybko wracają. Na potwierdzenie niech służy fakt, że w pierwszym kwartale tego roku odnotowaliśmy 39%-owy wzrost sprzedaży w stosunku do pierwszego kwartału ubiegłego roku. To czego oczekujemy obecnie najbardziej, to stabilizacja cen polistyrenu. Chcielibyśmy znów móc gwarantować w miarę stałe ceny inwestorom.

- Z informacji jakimi dysponujemy - kontynuuje J. Płonka - wynika, że sytuacja cenowa powinna się ustabilizować od lipca. Oczywiście warunkiem koniecznym jest stabilizacja cen na rynkach światowych. Na podkreślenie zasługuje fakt, że FCh Dwory jako jedyny producent polistyrenu do spieniania w Polsce, dokłada wszelkich starań mających na celu kształtowanie rynku styropianowego w naszym kraju. Nie sposób nie zauważyć przy tej okazji, że w ostatnim czasie jakość owipianu uległa zdecydowanej poprawie. Współpraca FCh Dwory oraz "Austrothermu" nie ogranicza się tylko do zakupu owipianu. Wszelkie zmiany w technologii produkcji są testowane na maszynach naszej spółki w skali produkcyjnej. Ma to na celu oferowanie na rynku surowca o najwyższych parametrach.

Członkowie Zarządu Jerzy Płonka i Anna Śpiewak z dumą mówią reporterowi o największej i najnowocześniejszej w Polsce fabryce styropianu w Skierniewicach. Może produkować nawet 700 tys. m3 wyrobów styropianowych rocznie. I szybko dodają, że załoga, zarówno ta z Oświęcimia, doświadczona i oddana firmie, jak i ta zdobywająca zawodowe szlify w Skierniewicach, to kapitał nie mniej, a może nawet cenniejszy od technologii. W "Austrothermie" w ub. roku 57 pracowników wyprodukowało i sprzedało 400 000 m3 styropianu, co daje sprzedaż na 1 zatrudnionego ponad 7 000 m3. Natomiast dla porównania: z danych opublikowanych w "Pulsie Biznesu" wynika, że średnia wydajność jednego pracownika u czołowego krajowego producenta wynosi ok. 2 500 m3/rok. Zarówno Anna Śpiewak, jak i Jerzy Płonka unikają w superlatywach kierowanych pod adresem załogi, jakiegokolwiek oceniania Zarządu "Austrothermu". Ale bez nich, wiadomo, nie byłoby wielu sukcesów. Załoga firmy to ludzie młodzi (średnia wieku 30 lat) w zdecydowanej większości ze średnim i wyższym wykształceniem (82% załogi). Wiele działań podejmowanych przez Zarząd dla pełniejszej integracji załogi jest wręcz modelowych. W pełni odpowiadają podręcznikowym wzorom "human relations" lansowanym od lat na Zachodzie, a u nas bardzo opornie przebijającym się do świadomości nowych menedżerów firm polskich.

Mówiłem już, że większość surowca nabywa "Austrotherm" w naszej Firmie. W tym roku będzie to pokrywało 60 proc. zapotrzebowania. Pozostałe ilości, kupuje się u innych, również renomowanych, wytwórców polistyrenu w zachodniej Europie. W ubiegłym roku "Austrotherm" Polska zapewnił sobie 6 proc. udział w pokryciu potrzeb krajowego rynku styropianu. W roku bieżącym chcą zwiększyć ten udział do 8-10 proc.

Na placu przed "Austrothermem" wiele pojemników z zagranicznym polistyrenem. Kiedy wyrażam zdziwienie, prezesi spółki wyliczają, że Dwory S.A., przy krajowym zapotrzebowaniu ok. 130 tys. ton, mogą dawać maksymalnie ok. 65 tys. ton polistyrenu rocznie. - Więc to nie nasz kaprys, ani niewierność - żartuje Anna Śpiewak - ale życiowa konieczność naszej spółki, by ilości, których Dwory S.A. dać nie mogą, nabyć poza granicami, ale u tak samo dobrych dostawców - dodaje na zakończenie naszej rozmowy.

Hala produkcyjna Spółki "Austrotherm" w Oświęcimiu

Pytam jeszcze o losy obaw wyrażanych w "Gazecie Wyborczej" /"Wełna monopolka"/ i w "Chemiku" odnośnie rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych, które faworyzowało w kraju wełnę mineralną jednej z zagranicznych firm. Tylko jej wyroby mogli zalecać audytorzy energetyczni do izolowania ścian, przy termomodernizacji budynków /"Ciemne chmury nad polskim owipianem" - "Chemik" nr 3 (863) z dn.10 lutego br.

Moi rozmówcy zapewnili mnie, że obecnie sprawa już nie wygląda tak groźnie. Już kilka systemów ociepleń opartych na styropianie o grubości 14 cm uzyskało aprobatę techniczną i grubość nie stanowi już ograniczenia, więc powodów do obaw na razie być nie może. Chyba że nadal ceny styropianu będą rosnąć, bo owipian będzie też coraz droższy, a wtedy wełna mineralna konkurować z nim zacznie... ceną. A to już całkiem inna historia, jak mawiają Amerykanie.

Dobry był w oświęcimskim "Austrothermie" miniony rok (ok. 4,4 mln zł zysku netto) i to przy znaczących, już wymienionych, inwestycjach produkcyjnych w Skierniewicach. Zarówno wspólnicy, jak i zatrudniona w spółce załoga chcieliby powtórzyć sukces. Z tym jednak może być trudno. Mamy już wszyscy za sobą kilka tegorocznych podwyżek cen benzyny w kraju. A przecież styren i styropian też od ropy pochodzą.

tekst i fot.: /J. R. /


Kontakt z redakcją
Strona główna
Przygotowane przez OPAL PG